Ks. Jan Idzikowski

Ks. Jan Idźkowski, syn Michała i Rozalii z Dąbrowskich urodził się 18 czerwca 1870r., we wsi
Bryki, Ziemi Łomżyńskiej. Początkowe nauki pobierał w domu rodziców a następnie w Gimnazjum w Łomży. Po skończeniu nauki wyjechał na posadę korespondenta w fabryce braci ,,Hennberg”.
W 1894r. wstąpił do Seminarium w Żytomierzu za rektoratu ks. Karola Niedziałkowskiego, później Biskupa Łucko – Żytomskiego. Wyświęcony na kapłana 1898r. był wikariuszem w Płoskirowie, parafii 14 000 wiernych, a proboszcz był w starszym wieku i słabego zdrowia, on był pierwszym pomocnikiem w tak licznej parafii. Za szerzenie oświaty i rozdawanie książek po kolędzie omal nie byłby karany przez władze zaborcze rosyjskie.
Po dwóch latach był mianowany proboszczem w Brusisłowie, kijowskiej guberni. Tu zostawał do1910r. Został też dziekanem radomskim. W 1906r. był pociągany do odpowiedzialności kryminalnej i sądowej za tajne polskie szkoły w mieście Radomyśli. Mecenas Łukaszewicz z Kijowa obronił go w sądzie i kapłan został uniewinniony.
W 1910r. przeniesiony został do Chodorkowa w kijowskiej guberni, najbogatszej parafii, został też dziekanem Skirskiego dekanatu. W 1912r. był wtrącony na 3 miesiące do więzienia za polskie szkoły. W jego obronie stanął cały powiat i prawosławni, car kazał gubernatorowi uwolnić go z więzienia. Po wyjściu z więzienia otrzymał pozwolenie na trzymiesięczny wyjazd za granicę. Zwiedził Lwów, Kraków, Wiedeń, Szwajcarię, Rzym – wszystko z wielką korzyścią dla umysłu i duszy. W 1914r. otworzył w Chodorkowie szkołę polską o czterech siłach naukowych, Dom Polski, bibliotekę parafialną, kółko artystyczne z miejscowej młodzieży szlacheckiej, teatr ludowy, scenę dla dzieci szkolnych i czytelnię. Była polska szkoła w Kotlarce i Lazowikach. Jednak 3 stycznia 1919r. musiał opuścić Chodorków, ponieważ chłopi postanowili go zamordować. Wpierw zamordowali nauczyciela, ucznia piątej klasy, rządcę dworu, jego pomocnika, 5 Polaków, którzy uprzednio w carskiej armii a czasowo pracowali we dworze, by zarobić na powrót do Polski, zamęczli prawosławnego kapłana zadając 40 ran bagnetem. Bandytami kierowali żydkowie. Ks. Idzkowski szczęśliwie uszedł do kraju, ale żaden z kapłanów nie interesował się, czy co jeśći ubrać się w co i gdzie mieszkać. Zatrzymał się w Warszawie u jednego z kapłanów, przez kilka dni spał w nieopalonym pokoju, bez siennika. Następnie udał się do Drecorcicy (Drewnicy) na kapelana chłopców sierot. Tutaj obrabowali go bandyci. W Warszawie spotkał Ochenkowskiego, obywatela ziemskiego, co mieszkał pewien czas w Chodorkowie i ten poradził mu, aby zwrócił się do Siedlec, gdyż została wskrzeszona Diecezja Podlaska a Biskup Przeździecki potrzebuje kapłanów i werbuje tych też których rozproszyła rewolucja bolszewicka i zawierucha wojenna. Udał się do Siedlec. Ks. Bp. Przeździecki przyjął go życzliwie, wypytał o znajomych obywateli i kapłanów na Wschodzie i 7 marca 1919r. posłał go na wikariat do Knychówka do księdza Wiktora Kamińskiego – tutaj był 2 i pół miesiąca. Dnia 26 lipca 1919r. objął probostwo w Rossoszu. Parafia ta w owym czasie była trudna w warunkach gospodarczych, gdyż Niemcy uprzednio spalili probostwo (plebanię) i budynki gospodarcze. Mieszkał w organistówce.
W takiej sytuacji parafianie z Radcza zwrócili się do niego z prośbą, aby przyjął probostwo w Radczu, gdyż już od dwóch lat jest utworzona parafia, lecz dojeżdża tylko Ks. Dzięga z Rudna. Zastanawiał się Ks. Idźkowski, co uczynić w takiej sytuacji, bo na Ukrainie pracował w ruchliwych punktach a teraz w wiosce spokojnej i bardzo odludno. Widział jednak w Radczu dogodniejsze warunki niż w Rossoszu i w 1921 roku przybył do Radcza. Tegoż roku został też inkardynowany do Diecezji Podlaskiej.
Ze swego probostwa w Radczu kupił duży dom na miedzkanie dla organisty i kościelego, oborę 16/28 łokci, chlew dla świń i skład drewna, studnię cembrowaną, oszalował i pomalował naokoło probostwo, 600 łokci sztachet, połozył 180 łokci rynien cynkowych dla kościoła, sprowadził z Warszawy 2 dzwony, 21 pudów i 6 pudów, zbudował dębowy wielki ołtarz bardzo piękny, ambonę, chrzcielnicę, stację Męki Pańskiej, doprowadził ziemię do kultury i nawrócił na katolicyzm wszystkich prawosławnych, o których mówiono że nigdy nimi nie będą.
Wkrótce zachorował w Radczu na oczy – plamka żółta oka. Miał z tego powodu dużo dodatkowych trudności, musiał wyjeżdżać na leczenie, często na urlopach, znowu dojeżdża Ks. Dzięga z Rudna, do tego jura stole nieliczne, dochody rolnicze słabe, bo 1924r. nieurodzaj na skutek wilgoci. Prosi o probostwo z wikariatem.
Ks. Biskup dokładnie rozważywszy sytuację mianował go 30 listopada 1925r. spowiednikiem zwyczajnym w Seminarium Diecezjalnym w Janowie Podlaskim. Ze względu na dalszą chorobę oczu i żołądka poprosił o kapelanię szpitalną w Białej Podlaskiej. Tę funkcję pełnił od 1 sierpnia 1929r. do 1935r. wtedy otrzymał emeryturę i zamieszkał w Warszawie przy ul. Żulińskiego 6 m3. warunki ekonomiczne stały się dotkliwe podczas okupacji – drożyzna i brak żywności, dlatego w 1941r. zamieszkał w Okrzei, gdyż ówczesny proboszcz Ks. Marian Jankowski (później biskup sufragan) przyjął go po znajomości z Seminarium. Z Okrzei wyjechał w czerwcu i zamieszkał u stryjecznego brata w Warszawie przy ul. J. Słowackiego 35/38 ta sama sytuacja – jeszcze większa drożyzna i nie można było łatwo dostać pożywienia. W 1943r. zamieszkuje przy ul. Mickiewicza 27m. 172. zdrowie już uprzednio nadszarpnięte teraz pogarsza się. Na Nowy Rok 1 I 1944r. donosi że choruje, spadł na wadze 20kg. Czas zimowy znowu ciężki , zbliża się wschodni front, później powstanie Warszawskie, zburzenie Warszawy, dalszy stan wojenny. Nie ma dokumentu aby ustalić czas od 1 I 1944r. do 16 IV 1945r. kiedy opuścił Warszawę, gdzie był podczas powstania, bo dopiero gdy wojska koalicyjne miały zakończyć działania wojenny wiadomo, że bardzo cięzko choruje i Ks. Adam Dawidczyk, proboszcz z Garwolina (również po znajomości z Seminarium) zaopiekował się nim, przysłał do Stoczka Łukowskiego, stąd 16 kwietnia 1945r. został przewieziony do Siedlec i umieszczony w Przytułku dla Starców u Sióstr Albertynek przy ul. Kościuszki 6. tam zmarł 21 kwietnia 1945r.

(Na podstawie Akt Osobistych w Archiwum Kurii Diecezjanej w Siedlcach. W Aktach nie wymieniono, gdzie został pogrzebany, ale prawdopodobnie w Siedlcach, bo nabożeństwo odprawiono w kościele św. Stanisława i tam sporządzono Akt Zgonu.)