Artysta Franciszek

FRANCISZEK MAKSYMIUK był przedstawicielem zawodu artysty snycerza, dziś już zanikającego. Całe życie poświęcił wykonywanie rzeźbiarskiej dekoracji kościołów, wykazując świetnie wyczucie formy, skali, detalu, oraz umiejętność dostosowania swoich prac do charakteru wnętrza i architektury.Duch św

Zadziwiał swoją pracowitością i sprawnością. Sam obmyślał, projektował wykonywał szkice i rysunki, rzeźbił wszystkie elementy od prostych detali do pełno plastycznych rzeźb figuralnych, osobiście wykańczał – malował, politurował, złocił i montował swoje dzieła w kościołach. Pomocnicy, których zatrudniał pomagali mu tylko we wstępnej obróbce drewna. On sam był także dobrym stolarzem i znał się na pracach ciesielskich, lecz nawał zleceń zmuszał go do skupienia się na wykonywaniu pracy, w której nikt nie mógł go wyręczyć. Bardzo chciał zostawić po sobie następcę, który przejąłby jego wiedzę i doświadczenie, lecz niestety żaden z jego uczniów, nie wykazał dostatecznego talent, by kontynuować jego dzieło. Swoje wysokie umiejętności warsztatowe Franciszek Maksymiuk zawdzięczał prawdopodobnie nauce u mistrza Jana Szymczaka z Lublina, który przekazał mu nie tylko swoją wiedzę praktyczną, ale nauczył to także zasad kompozycji i sposobu operowania detalem w duchu eklektyzmu. To umiłowane form historycznych, zwłaszcza gotyckich, jakie wyniósł z nauki u swojego mistrza, odcisnęło piękno na całej twórczości Franciszka Maksymiuka. Wszystkie jego prace noszą znamiona historyzmu, z przewagą elementu neogotyku. Detale i ornamenty, które stosował, przyjmują czyste formy swoich historycznych pierwiastków (np. gotyckie sterczyny, pinakle, baldachimy, maswerki itp.)

Co wskazuje na prawdopodobieństwo stosowania starych wzorników. Dzieła jego odznaczające się wielką starannością i precyzją zarówno w opracowaniu

Najdrobniejszych detali jak i kompozycji całości, świadczą o znakomitym warsztacie artysty. Ogrom życiowego dorobku Franciszka Maksymiuka daje najlepsze świadectwo jego pracowitości i skali twórczego zaangażowania. Staranność i rzetelność jego pracy wskazuje na to, że wraz z umiejętnościami przejął od swojego mistrza – rzemieślnika z ubiegłego stulecia – sposób pojmowania rangi swojego zawodu. Dzięki temu sam stał się jednym z ostatnich  XIX- wiecznych artystów snycerzy, zagubionym w dzisiejszych czasach.